Strona główna Forum DYSKUSJE Strategie suplementacji Test BRAVERMANNA- prośba o pomoc. Dobór suplementacji i analiza

Wyświetla 1 wpisów z $
  • Autor
    Wpisy
  • #76580
    MoPotential
    Uczestnik

    Chciałbym na stępie podziękować,każdemu kto poświęci mi swój cenny czas na przeczytanie tego i chęć pomocy mi. Mam nadzieje że ten post pomoże później podobnym do mnie.

    Mam 21 lat, od 15 roku paliłem marihuanum,średnio co tydzień, czasem kilka razy w tygodniu, w wakacje niemalże codziennie.Raczej nigdy nie miałem specjalnego pociągu do alkoholu. Zawsze uprawiałem dużo sportu, codziennie bywałem na boisku do koszykówki. Słucham dużo,dużo muzyki i czuję w sobie pewnego rodzaju artyzm, od dziecka dużo rysowałem.Od zawsze miałem skłonności do objadania się cukrem, chipsami, czy innym badziewiem ,jak i..dogadzaniu sobie samemu, zwłaszcza po trawce.Zdaję sobie sprawy jak destruktywne skutki przynosi masturbacja,spostrzegłem więc, że częstotliwość tej zabawy urosła do lekkiego problemu.Od dłuższego czasu mam jednak stałą partnerkę.Ogólnie tak jak to padło w teście”Wykorzystywałbym każdą okazję na seks”,ale kłopot z samogwałtem zanikł, choć nie,nie zadręczam dziewczyny 🙂

    Od dwóch lat studiuję, co spowodowało mniejszą aktywność fizyczną z braku kompanów i czasu. Zmieniłem więc całkowicie swoje nawyki żywieniowe, nie ze względów poprawy estetyki, raczej poprawy samopoczucia, zwiększenia motywacji- ”odmulenia się”. Pije zieloną herbatę.Zacząłem kłaść się spać o normalnych porach i spać minimum te 7-8 godzin. Od niespełna miesiąca nie paliłem też trawy. Palę jedynie papierosy, średnio 6-10 dziennie. Alkohol okazyjnie. Kiedy mogę uprawiam sport.

    Nie jestem osobą o wybujałym ego ,zaznaczę na wstępie do WSZELKICH następnych słów. Wiem,że jestem osobą inteligentną, kiedyś twórczą i myślącą kreatywnie i szybko, spostrzegawczą.Zamuliłem przez te kilka lat, strasznie żałuję ze nie podążałem za swoją pasją, tylko marnowałem czas….Mam duże ambicje i chciałbym kiedyś znaleźć swoje wysokie cele i do nich dążyć, zamiast ciągle mówić,że nie wiem od czego mam zacząć i kim być.

    W rozmowie z ludźmi nie potrafię dobierać odpowiednich słów, czuje dziwny stress, lęk,napięcie, przez co wychodzę czasem na młota. Nigdy nie miałem tego kłopotu. Mam zamglone,chaotyczne myślenie.Popełniam głupie błędy na studiach,za które na prawdę się wstydzę w sobie i zastanawiam się czemu tak jest?Po prostu-przecież nie jestem tak głupi!?Czemu nie umiem pojąć tego co czytam lub co ktoś tłumaczy mi 3 raz.Czemu tak długo przychodzi mi przyswajanie nie tak trudnych rzeczy?Doprowadziło to do nadmiernej analizy własnych zachowań i nawyków i zmniejszenia pewności siebie.Ciągle jestem jednak ospały, choć momentami roznosi mnie energia,więc mam problem wstać i zacząć robić cokolwiek,coś zmienić czy uczyć się systematyczniej.I KOŁO SIĘ ZAMYKA

    Przez ostatnie dwa lata z tym walczę w myślach , odciąłem się od kumpli którzy chyba nie chcą niczego od życia. W sumie to sami się odcięli po moich licznych namowach do zrobienia czegokolwiek więcej niż spotkanie się i odpalenie bongo. Choć i w moim przypadku często na mówieniu się kończy. Mam niesamowity zapał lecz przez to wszystko co napisałem wyżej po prostu zjadają mnie na co dzień nawyki nicnierobienia i brak motywacji. Czuję wewnątrz cały czas, że mógłbym być kimś ponad średnią ludzkiej świadomości(tak to brzmi trochę pyszałkowato), ale nie umiem nikomu tego udowodnić. Nie umiem przede wszystkim udowodnić tego sobie. I zżera mnie to, że ludzie mogą mnie brać za głupca, a tak na prawdę, nim nie jestem…

    Przepraszam za tak długi tekst,ale mam nadzieję by odnalazło się w tym jak najwięcej ludzi w podobnej sytuacji. Chciałem też  dać szczegółowy pogląd na moją sytuacje.

    Czytałem o nootropach i całej tej tematyce sporo.. i bardzo mnie zainteresowała. Na prawdę wciągnęła jak mało co ostatnio,ale heh..niewiele w głowie zostało z tego co przeczytałem,przez co właściwie chcę je zacząć zażywać 😀 Po prostu mam jakieś tam pojęcie.

    Z góry dziękuję..

    #77274
    MoPotential
    Uczestnik

    A tutaj link do moich wyników testu

    https://postimg.org/image/ngj2r9sg1/

    Nie ukrywam,że liczę na kilka słów od Panów @teges i @Kris 🙂

    #77275
    MoPotential
    Uczestnik

    Chciałem,też zaznaczyć, że na podstawie tego co czytałem o typach osobowości, bardziej pasuje do mnie natura acetylocholinowa, serotoninowa niż dopaminowa, mimo iż w moich wynikach dopamina znalazła się na drugiej pozycji z aż 50 punktami procentowymi.

    #77278
    teges
    Uczestnik

    Trochę się w to wszystko zaplątałeś 😉 No ale zbyt skomplikowany umysł to taki trochę niewygodny prezent od ewolucji 😉 Po przeczytaniu twojego posta mam dwie myśli, nie odnośnie suplementacji, ale natury psychologicznej: widzę w twoich zachowaniach wątki choroby afektywnej dwubiegunowej oraz osobowości narcystycznej. Nie chodzi mi tu od razu o identyfikowanie tego jako jakiejś jednostki chorobowej, jednak poczytanie o tych tematach (o ile tego dotychczas nie robiłeś) może Ci pomóc rozpoznać niektóre z mechanizmów czyniących twoje życie trudniejszym. A od rozpoznania można zacząć radzenie sobie z nimi.

    Twoim problemem jest prokrastynacja, jednak to jest raczej skutek niż przyczyna. U jej podstaw mogą być właśnie te mechanizmy psychologiczne, o których napisałem powyżej. Co do samej suplementacji, to muszę nad tym dłużej pomyśleć – co mogłoby Ci pomóc. Na pewno suple powinny być tylko wsparciem w zmianach psychologicznych i behawioralnych, nad którymi będziesz musiał po prostu popracować 🙂

    #77279
    MoPotential
    Uczestnik

    Odnośnie choroby afektywnej dwubiegunowej muszę się zgodzić. Czytałem o tym kiedyś i zauważyłem już wcześniej podobieństwa do mojego przypadku. Jednak w przypadku osobowości narcystycznej nie mogę się zgodzić. Nigdy nie oczekuję zbędnych pochwał za to co robię,  jestem wobec siebie,i tego co robię, krytyczny w większości, jednak bez popadania w skrajność, potrafię też dostrzec jeśli coś całkiem mi wyjdzie. Potrafię i czerpie nawet niejaką satysfakcje z doceniania pracy innych, bez zbędnego klepania po plecach. Myślę,że moja 'wczutka’ w pisanie tego tekstu dodała dramaturgii nad wyraz. Tekst o „zrobieniu czegoś ponad średnią ludzkiej świadomośći” wynika raczej z frustracji przebywania wśród ludzi, którym nic się nie chce..lubię ludzi z pasją, a widzę że największą satysfakcję ludziom w moim wieku sprawia „zajebanie się w weekend” a najlepiej w tygodniu,jeśli jest taka możliwość.Sam utknąłem w tym na zbyt ,zbyt długo.Stąd niesamowita frustracja. Ot co. Nie zrobiłem jeszcze nic by móc być narcyzem.

    Kurczę ,lubię się rozpisywać…

    #77280
    MoPotential
    Uczestnik

    Dziękuję za czas i czekam z niecierpliwością na owoc Twoich przemyśleń 🙂

    #77281
    teges
    Uczestnik

    Obstawiam, że Twoja dominująca natura jest serotoninowa, ew. zrównoważona. To pewnie wyjdzie po wstępnej regulacji. No i masz życiowy deficyt GABA i tutaj (uwielbiam zaczynać od deficytów GABA :P) szukałbym przyczyn problemów. Ten deficyt mógł sprawić, że zacząłeś sięgać po używki, w skutek czego poleciały Ci dopamina i serotonina. To od palenia trawy, efektem jest brak motywacji oraz prokrastynacja., obniżony nastrój.

    Moja propozycja na regulację jest taka:

    – przez pierwsze 6 tygodni Comfortil Max (na GABA) oraz Memostim Max (na DOPA); mam info z SHI, że w tym miesiącu trafi do sprzedaży nowy preparat prodopaminowy Neuro-Dopa i ew. możesz nim zastąpić Memostima; jeśli skład będzie taki, jak mi opisali, to byłaby to dla Ciebie nawet lepsza opcja. Do tego dorzuć Serotine przed snem.

    – po 6 tygodniach możesz zamienić to na Relatonic Max oraz Noopeptil Max

    – jeśli starczy Ci środków, to od razu kupuj też Zen-Cafe, jako natychmiastowy sposób na podbicie energii i motywacji, jako sporadyczny booster oczywiście 😉

     

    #77282
    MoPotential
    Uczestnik

    A co z deficytem Acetylocholiny? Po przeczytaniu 4 części artykułów z serii „The Edge Effect(…)” opublikowanych przez SHI, po skupieniu się nie tylko na podobieństwach charakteru , ale głównie objawach , myśle,że moja natura to dominacja serotoniny lub acetylocholiny. Nie jestem w stanie określić co bardziej. Ale tak jak mówię.. objawy deficytu Ach są u mnie zauważalne,zwłaszcza suchość w ustach,niezdecydowanie,zmiany osobowośći czy buntowniczość

     

    #77285
    teges
    Uczestnik

    Możliwe, ciężko to tak jednoznacznie określić, tym bardziej, gdy masz deficyty. To co piszę to moje przemyślenia wynikające z informacji, które zdobywam interesując się tym tematem oraz z obserwacji samego siebie. Wydaje mi się, że zalecona przeze mnie suplementacja odniesie skutek i pozwoli Ci pracować nad sobą dalej. Też po tym wstępnym etapie suplementacji może łatwiej będzie ocenić, jaką masz naturę.

    Gospodarka neuroprzekaźnikowa to sprzężony układ. Nie martwiłbym się na twoim miejscu na razie o wszystko, bo i tak wyregulowanie jednej/dwóch rzeczy pozytywnie wpłynie na pozostałe.

Wyświetla 1 wpisów z $
  • Musisz się zalogować, żeby odpowiedzieć w tym temacie.