Jak śmiech działa na mózg?
Nie bez powodu mówi się, że śmiech to zdrowie. Nie tylko bowiem poprawia samopoczucie, ale ma również wpływ na polepszenie funkcjonowania całego organizmu. Jest doskonałym sposobem na złagodzenie stresu, zdenerwowania, pomaga pozbyć się lęków. Śmiech sprawia, że wzmacnia się odporność oraz, że przez inne osoby jesteśmy postrzegani jako ładniejsi. I oczywiście bardziej sympatyczni, przez co obcy chętniej nawiązują z nami relacje – prywatne, ale i zawodowe. Śmiech może więc okazać się w życiu bardzo pomocny.
Czy probiotyki mogą wyleczyć z depresji?
Od kiedy zaczęliśmy systematycznie badać świat, wciąż zaskakuje nas to, że rzeczywistość jest bardziej skomplikowana niż się spodziewaliśmy. Zdobywana wiedza zaczyna przypominać fraktal – schodzimy na wciąż niższy poziom szczegółowości, a mimo to nie widać końca tego subtelnego wzoru wzajemnych zależności. Nowe horyzonty wyznacza nie tylko wędrówka ze skali makro do mikro. Okazuje się również, iż wciąż otaczają nas nierozpoznane regiony, terra incognita wypełnione prawdziwymi skarbami wiedzy. Astronomowie tworzą naukową poezję o nieodkrytych przestrzeniach kosmosu, badacze oceanów podkreślają, jak wciąż mało wiemy o głębinach naszej planety. Jednak aby trafić na niezbadane obszary, nie musimy wędrować ani na obrzeża Układu Słonecznego, ani nawet docierać do dna Pacyfiku – nadal mała jest nasza wiedza o tym, co nam najbliższe. O naszym ciele.
O cienkiej granicy między przyjemnością a uzależnieniem
Uzależnić się możemy właściwie od wszystkiego. Nie tylko od używek takich jak alkohol, czy narkotyki, ale także od pewnych zachowań – hazardu, kradzieży, biegania czy robienia zakupów. Druga grupa to tak zwane uzależnienia behawioralne, których ilość jest niezliczona, ponieważ różni ludzie są podatni na różne nałogi. Jednak działanie każdego z tych bodźców zawsze sprowadza się do jednego – nagradzania siebie. Gdzie więc jest granica między sprawianiem sobie przyjemności, a zachowaniami, przed którym nie potrafimy się powstrzymać?
W pogoni za długowiecznością
Od zarania dziejów poszukujemy sposobów, aby dożyć jak najpóźniejszej starości. Chcielibyśmy żyć długo, ale przy tym cieszyć się dobrym zdrowiem. Kwestią sporną pozostaje, czy byłoby to życie szczęśliwe. Póki co jednak, przy obecnym stanie wiedzy naukowej, długowieczność pozostaje jedynie marzeniem. Istnieją jednak sposoby, aby opóźnić starzenie się, a tym samym śmierć.
Efekt Mozarta - prawda czy mit?
WSłuchanie muzyki to hobby wielu osób na świecie. Okazuje się, że motywacją do delektowania się utworami muzycznymi może być nie tylko potrzeba zrelaksowania się czy chęć potańczenia, ale również polepszenie zdolności poznawczych. Istnieją pewne przesłanki łączące muzykę ze wzmocnieniem funkcji kognitywnych. Nieprzypadkowo wpływ muzyki na umysł określono „efektem Mozarta” – muzyka klasyczna zawsze kojarzyła się z wybitnymi intelektualnie jednostkami. Wielu badaczy patrzy na to zjawisko z przymrużeniem oka, więc zadaniem tego artykułu jest odpowiedź na pytanie: czy muzyka rzeczywiście poprawia zdolności umysłowe?
Jak muzyka działa na mózg?
Muzyka jest tak stara, jak cywilizacja. Ludzie od zawsze zestawiali ze sobą różne dźwięki i rytmy, aby wpływać na nastrój i myśli słuchaczy. Najróżniejsze przejawy tej aktywności towarzyszą nam od urodzenia - najpierw są to kołysanki śpiewane przez rodziców i proste dziecięce piosenki, potem kapele rockowe lub kontrowersyjni raperzy w czasie nastoletniego buntu, energetyczne rytmy dodające energii w czasie treningu, podniosłe melodie podczas uroczystości religijnych… Muzyka jest wszędzie i przez całe nasze życie odgrywa niezwykle istotną rolę, tak dużą, że właściwie nie wyobrażamy sobie świata bez niej.PSYchoterapia na stres (kototerapia też działa)
Przebywanie ze zwierzętami dla wielu ludzi jest źródłem radości i przyjemności. Właściciele psów i kotów, a także innych czworonogów, z pewnością przyznają, że kontakt z futrzastym pupilem wyraźnie poprawia nastrój i pomaga znaleźć światełko w najmroczniejszym tunelu przykrych wydarzeń dnia codziennego. Niejednokrotnie już wykazano, że zwierzęta są znakomitymi partnerami w terapii i rehabilitacji. Zadania zawierające w sobie elementy opieki nad nimi czy zabawy znacznie bardziej angażują pacjentów, niż gdyby te same czynności pozbawione były zwierzęcego kontekstu.Jak wygląda medytujący mózg?
Każdy, kto kiedyś spróbował pomedytować wie, że utrzymanie uwagi na jednym obiekcie nie jest prostym zadaniem. Uwaga ma bowiem tendencje do swobodnego wędrowania, nie zawsze zgodnie z naszą wolą. Zespół naukowców z Kalifornii postanowił wykorzystać zaawansowany algorytm uczący się by zbadać fluktuacje uwagi podczas praktyki medytacji. Wyniki jego pracy dowiodły, że czytanie w myślach jest możliwe. No, przynajmniej do pewnego stopnia.
Woda dla płynnego myślenia
Woda stanowi do 70% masy ciała dorosłego człowieka i nawet do 80% masy mózgu. Jest głównym składnikiem wszystkich płynów ustrojowych oraz cytoplazmy wypełniającej wnętrze każdej komórki. Uczestniczy w regulacji temperatury, trawieniu pokarmu, transporcie substancji odżywczych, tlenu i dwutlenku węgla, a także w oczyszczaniu organizmu z toksyn i zbędnych metabolitów. Każdego dnia tracimy część wody, głównie zawartej w moczu i pocie. Zmniejszenie poziomu wody w organizmie już o 1-2% wpływa negatywnie na pracę całego organizmu i może przyczyniać się do zwiększonego odczuwania zmęczenia czy do osłabienia funkcji poznawczych. Dlatego bardzo ważne jest, aby dbać o uzupełnianie jej poziomu. Często powtarzana przez lekarzy i media zasadna mówi, aby przyjmować 2-2,5 l płynów dziennie. Jednak na nawodnienie wpływa nie tylko samo spożycie wody, ale również wiele innych czynników.
Mózg sterowany dźwiękiem
W serialu, który czasem z braku lepszego zajęcia oglądam, do szpitala trafił chłopak, jak powiedział narrator, odurzony dźwiękami. Co oni znowu wymyślili – pomyślałam, a że miałam akurat włączony komputer, skorzystałam z pomocy wyszukiwarki. Dowiedziałam się, że coś takiego od ponad pięciu lat znane jest w Stanach Zjednoczonych, gdzie młodzi ludzie wprowadzają się w odmienne stany świadomości poprzez słuchanie odpowiednio skomponowanych dźwięków. Ok, sama bardzo lubię muzykę, a przy niektórych utworach jestem w stanie „odpłynąć” i kompletnie zapomnieć o otaczającej mnie rzeczywistości. Ale chłopak z serialu zachowywał się, jakby był pod wpływem jakichś mocnych środków psychoaktywnych, co mnie nie zdarzało się nawet przy najlepszych kawałkach. Poszukałam więc głębiej. I znalazłam.