Strona główna Forum DYSKUSJE Strategie suplementacji DMT Odpowiedz na: DMT

#76738
Obsługa Klienta
Moderator

Dimetylotrypatmina (DMT) to bardzo ciekawa substancja. Jest naturalna – produkuję ją nasz mózg (w szyszynce, przeważnie podczas snu lub medytacji) oraz występuje w niektórych roślinach (np. Mimosa Hostilis, Psychotria Viridis, a nawet Mucuna Pruriens w śladowych ilościach) i równocześnie jest na liście substancji zakazanych. Przez niektórych DMT określana jest jako „hormon świadomości” lub „oświecenia”, co w obliczu dzisiejszych spiskowych teorii może tłumaczyć jej niesławę w świetle prawa.

Jako, że DMT w zewnętrznej formie jest zabronione, warto postarać się o zwiększenie jej naturalnej produkcji w naszym organizmie. Przede wszystkim należałoby zadbać o kondycję szyszynki, czyli części mózgu, w której stwierdzono największe stężenie dimetylotryptaminy (co prowadzi do wniosku, że właśnie w niej jest produkowana).

Na pewno znana jest Panu teoria dotycząca wpływu flouru na odkłądanie się fluorku wapnia w szyszynce, prowadzące do jej „zwapnienia”. Nie oceniamy prawdziwości tej teorii, aczkolwiek z punktu widzenia anatomicznego jak i chemicznego problem „zwapnienia szyszynki” wydaje się być bardzo realny. Pytanie na ile wpływa to na produkcje DMT oraz poziom świadomości człowieka?

Najskuteczniejszym związkiem pomagającym usunąć fluorki z organizmu jest tzw. boraks, czyli boran sodu.

Zakładając, że pozbyliśmy się fluorku wapnia z mózgu, następnym krokiem powinna być jego regeneracja. Tutaj warto zastanowić się nad białkiem NGF, czyli tzw. czynnikiem wzrostu nerwów (ang. Neuron Growth Factor), który w organizmie odpowiada za stymulację regeneracji i rozwoju całego układu nerwowego. Należy pamietać, że odpowiedni poziom NGF, wspomaga rozwój nie tylko szyszynki, wiec jest podejściem bardziej ogólnym (holistycznym) nie nakierowanym na konkretny problem związany z produkcją DMT.

Składniki zwiększające ekspresję białka NGF w mózgu to m.in.: Noopept, Urydyna, Bacopa Monnieri, Gotu Kola, Lion’s Mane.

Kolejnym elementem będzie zwiększenie aktywności samej szyszynki. Po pierwsze kluczowa jest indukcja stanu, w którym produkcja DMT jest najbardziej optymalna. Chodzi tutaj przede wszystkim o głęboką medytację oraz świadome śnienie. Medytacja pomaga osiągnąć spokój i równowagę psychofizjologiczną, niezbędną do optymalnej pracy całego organizmu. Ponadto jest czynnikiem który poprzez integrację ciała i umysłu rozwija świadomość człowieka. Świadome śnienie można natomiast określić jako integrację świadomości z podświadomością, która umożliwia wykraczanie poza utarte schematy myślowe. Oba wymienione procesy będą wpływać na produkcję DMT i vice versa – większa aktywność DMT w mózgu, będzie poprawiać jakość śnienia oraz medytacji.

Istnieje wiele suplementów, które mogą być pomocne na tym etapie. Będziemy o nich rozmawiać przy okazji innych wątków. Dla potrzeb tej dyskusji należy jednak wspomnieć o dwóch z nich: melatonina oraz l-tryptofan. Melatonina jest również wydzieliną szyszynki, to hormon snu. Uważa się, że jej suplementacja (oprócz korzyści antyoksydacyjnych i regulujących sen) potrafi pobudzić pracę szyszynki w kierunku produkcji DMT. Nie wiemy na ile to prawda, aczkolwiek z punktu widzenia równowagi przemian biochemicznych organizmu jest to możliwe.

DMT jest produktowane in vivo z L-Tryptofanu na drodze reakcji:

L-Tryptofan -> Tryptamina -> Dimetylotryptamina

Warunkiem dobrej wydajności tej przemiany jest m.in. wysokie stężenie substratu. Niestety L-tryptofan jest również substratem w innej reakcji o znacznie wyższej stałej równowagi:

L-Tryptofan -> 5-hydroksytryptofan -> serotonina -> melatonina

Aby cofnąć równowagę powyższej reakcji w kierunku L-tryptofanu należy zwiększyć stężenie produktów. Dlatego też wysycenie organizmu melatoniną, serotoniną oraz 5-HTP może znacznie zwiększyć produkcję DMT w pierwszym podanym schemacie. Oczywiście nie jest to tak proste jak widać na ekranie (konieczne są jeszcze inne związki, m.in. dodatkowe inhibitory MAO) ale przedstawia w dużym skrócie zarys idei.