Proponujemy zmianę języka na właściwy dla Twojej lokalizacji. Change Cancel
Strona główna/Blog/ ~ PUBLICYSTYKA ~ /Leczenie głodem w różnych kulturach

Leczenie głodem w różnych kulturach

~ PUBLICYSTYKA ~ 27 marca 2019 Brak komentarzy

Początki głodówki jako metody leczniczej giną w mrokach przeszłości. Wpływ różnych pokarmów na organizm jest odczuwalny bezpośrednio, a powstrzymywanie się od jedzenia przynosi ulgę w wielu dolegliwościach. Manipulowanie dietą mogło być więc instynktownie stosowane przez pierwszych szamanów i uzdrowicieli w celach terapeutycznych i rytualnych. Te drugie były szczególnie częste. Post stał się bowiem nieodłączną częścią praktyk inicjacyjnych. Od jedzenia musiał powstrzymywać się Indianin chcąc być przyjętym do plemienia jako pełnoprawny członek społeczności, pościł też mnich buddyjski, zanim wstąpił do klasztoru czy starożytny wojownik egipski przed walką.

Przez wieki religia zadziwiająco często wymagały od wiernych posłuszeństwa w tym względzie. Dlaczego? Czy tylko po to, by podkreślić swoją władzę?

Post dla ducha

Dzięki pracy archeologów i antropologów wiemy, że głodówki rytualne były obecne w najstarszych społecznościach. Już Egipcjanie z czasów faraonów pościli przed ważnymi świętami czy bitwami, czasem nawet przez 40 dni. Robili to też Żydzi za czasów biblijnych. Z jakich pobudek?

W Jerozolimie za życia proroka Zachariasza i dużo później bardzo rzadko głodzono się w celach terapeutycznych. Post był wtedy raczej wyrazem posłuszeństwa i pokory wobec Boga. I to również między okresami obowiązkowych surowych diet świątecznych. Izraelita głodował, gdy przytrafiło mu się nieszczęście, które w przekonaniu wspólnoty zawsze było skutkiem grzechu. Rozdzierał więc szaty, posypywał głowę popiołem i odmawiał pokarmu, by wzbudzić miłosierdzie i współczucie stwórcy.

Zwyczaj ten stał się tak popularny za czasów Jezusa, że wg Biblii on sam zwrócił uwagę na odpowiednią motywację do postu. „A gdy pościcie, nie bądźcie smętni jak obłudnicy; szpecą bowiem twarze swoje, aby ludziom pokazać, że poszczą. Zaprawdę powiadam wam: Odbierają zapłatę swoją. Ale ty, gdy pościsz, namaść głowę swoją i umyj twarz swoją. Aby ludzie cię nie widzieli, że pościsz, lecz Ojciec twój, który jest w skrytości; a Ojciec twój, który widzi w skrytości, odpłaci tobie” (Mt 6,16-18). Radził więc głodować z pokorą i bez zbędnej ostentacji pachnącej mocno pobożnością na pokaz. Mówiąc o tym, by poszcząc nacierać włosy raczej oliwą niż popiołem, zwrócił uwagę na prawdziwe znaczenie dobrowolnej głodówki. Miał to być trening woli i radosne, a nie obłudnie pokutne wyrzeczenie.

Jak przekonywali praktycy, mizernemu wyglądowi poszczących przeczą też prozdrowotne właściwości dłuższego powstrzymywania się od pokarmów. Według nich głodówka wzmacnia i rewitalizuje, więc stosując ją, robimy dla siebie coś wyjątkowo dobrego. A z zapałem i pozytywnym nastawieniem łatwiej utrzymać post i wesprzeć jego dobroczynny wpływ na ciało i umysł.

To te przekonania skłaniały starożytnych do odmawiania sobie posiłków przed kluczową decyzją czy ważnym wystąpieniem. Czasem całymi tygodniami. Dobrze obrazują to dwie biblijne relacje z głodówek: Mojżesza i Jezusa. Obaj udali się na pustkowie i powstrzymywali od pokarmu przez około 40 dni. Pierwszy ze swojej czasowej pustelni wyniósł dziesięć przykazań. Drugi wypowiedziane pierwszy raz w czasie kazania na górze Oliwnej przykazanie miłości, które zniosło starotestamentową zasadę „oko za oko, ząb za ząb”. W obu przypadkach okres postu okazał się więc przełomowy i produktywny.

Jak wspomnieliśmy na wstępie, na ten pomysł wpadli nie tylko Żydzi.

Galen, grecki medyk służący na dworze rzymskim, już ponad 2000 lat temu zalecał głodówkę nie tylko chorym, twierdząc, że: „Dusza jest zdławiona nadmiarem krwi i tłuszczu i następnie nie jest już zdolna do zrozumienia i oceny boskich i niebiańskich spraw”. Starożytni poszerzyli więc znaczenie i sens głodówki. Post nie miał już wyłącznie sakralnego charakteru. Nabrał za to cech dobrowolnej autoterapii, którą stosowano, by zrewitalizować przede wszystkim umysł, a przy okazji ciało.

Zwyczaj ścisłego poszczenia dla oczyszczenia duchowego i w celach kontemplacyjnych był popularny także w średniowieczu. Źródła historyczne jasno pokazują, że był to okres żywych badań nad terapeutyczną mocą głodówki. Ojciec Kościoła i fundator klasztorów Atanazy (295-373) napisał (zapewne na podstawie doświadczenia): „Głodówka leczy choroby, osusza nadmierne płyny w organizmie, usuwa złe duchy, płoszy niewłaściwe myśli, daje duchowi większą jasność, oczyszcza serce, uświęca ciało i ostatecznie doprowadza człowieka przed tron Boga”. Biorąc pod uwagę wpływ Kościoła na ówczesną medycynę, możemy śmiało założyć, że była to opinia powszechna nie tylko w Europie. Wg ówczesnych przekonań post jako szeroko pojęta dobrowolna asceza hartował umysł i oczyszczał ciało.

Nie tylko Ramadan, czyli głodówka w Islamie

Zgłębiając temat postu nie można pominąć Islamu. Dobrowolne i obowiązkowe głodówki są przecież jednym z jego filarów. Sprawa robi się ciekawsza, gdy wiemy, na jak wysokim poziomie była starożytna medycyna arabska. Symbolem tego jest Awicenna, lekarz i filozof, którego praca wprowadziła medycynę arabską w jej złoty wiek. Badacz ten naprawdę nazywał się Abu Ali Husain ebn Abdalluh Ebn-e Sina, w skrócie Ibn Sina, i urodził się w 980 r. na terenie obecnego Uzbekistanu. Gdy w 1025 r. na naszych ziemiach koronowano pierwszego króla, on kończył pracę nad “Kanonem medycyny”, jednym z najbogatszych tekstów źródłowych epoki. Zapiski, które z całą pewnością czerpały z prac starożytnych, miały w następnych latach ogromny wpływ na podstawy medycyny zachodniej.

Zasady Islamu, które z założenia mają ogromny wpływ na życie wiernych, czasem sprzyjały pogłębianiu wiedzy medycznej a czasem ją wstrzymywały. To Koran i jego nakazy co do czystości stały się podstawą arabskiej profilaktyki. Z drugiej strony surowy zakaz krojenia zwłok na długie lata zahamował obiecujące początki chirurgii. W bogatym materiale z tamtego okresu dość rzadko trafiamy na opis głodówki jako terapii. Ówczesny Arab pościł więcej niż dziś, ale nie dla zdrowia, ale głównie dla posłuszeństwa. Doktryna postu miała bowiem przede wszystkim pokazywać oddanie dla stwórcy.

Głodówka była przestrzenią religijnej medytacji i wewnętrznego skupienia. Sam post był ścisły i często wykluczał nawet wodę. W tej formie obecny jest dziś tylko w czasie Ramadanu. I dobrze. Pozostawanie przez dłuższy czas bez jedzenia i picia nie może nikomu wyjść na zdrowie. Awicenna zalecał tylko krótkie głodówki w przypadku chorób wewnętrznych. W czasie takiej terapii dbano zalecano też o przyjmowanie sporej ilości płynów często w formie naparów z ziół. Wspomniany “Kanon Medycyny” zawierał ich ponad 500.

Głód jako terapia

Tradycyjna medycyna wschodu zakłada, że nasze ciało ma ogromną moc autoterapeutyczną. Mówili o tym zarówno tradycyjni medycy indyjscy, jak i chińska „sztuka zdrowia”, związana bezpośrednio z systemem ćwiczeń medytacyjnych Tai Chi.

Ukształtowana w Indiach Ajurweda, czyli „wiedza o życiu”, jest jednym z najstarszych systemów leczniczych znanych ludzkości. Według niej fundamentem zdrowia są odpowiednio dobrane pokarmy. Dzieli więc ludzi ze względu na budowę ciała i temperament na trzy typy (dosze), które bezpośrednio przekładają się na odpowiednią dietę. Według tradycji pięć elementów (panca mahabhutas) składa się, w różnych proporcjach, na trzy podstawowe energie biologiczne. Te kombinacje odzwierciedlają naszą strukturę fizyczną i psychiczną.

W Ajurwedzie istnieją więc trzy podstawowe typy konstytucyjne ciała, oparte na trzech doszach. Są to vata, pitta i kapha. Każda z nich stanowi mieszankę podstawowych elementów: vata – przestrzeń (akasa) i powietrze (vayu); pitta – ogień (agni); kapha – woda (jala) i ziemia (prthvi). To, jakim typem doszy jesteśmy, powinno wpływać nie tylko na nasze zwyczaje żywieniowe, ale i typ zalecanej nam głodówki.

Na przykład osobom szczupłym i ruchliwym w typie vata medycy indyjscy od zawsze rekomendowali krótkie, 24-godzinne głodówki oczyszczające. Według tradycji ich „ogień trawienny” nie jest na tyle stabilny, by mogły z korzyścią dla zdrowia stosować dłuższe posty. Co ważne to właśnie im Ajurweda dedykowała też wszystkie tradycyjne formy monodiet. W ramach tych kuracji zalecano czasowo ograniczyć się do jednej grupy produktów spożywczych, by wzmocnić określone organy. I tak na przykład monodieta z brązowego ryżu wzmacniała płuca, pracę jelit oczy i wątrobę. Ta z zastosowaniem tylko surowych owoców i warzyw oczyszczała krew i wzmacniała układ krążenia. Tradycyjne diety redukcyjne stosowano zarówno doraźnie, jak i w regularnych cyklach miesięcznych. Żadna z nich nie mogła jednak trwać dłużej niż 10 dni.

Dlaczego jeszcze poznanie swojej doszy było tak ważne, szczególnie przy zwyczajowych głodówkach? Medycy indyjscy widzieli w nich narzędzie do regulowania przepływu energii życiowej. Gaszenie lub pobudzanie wspomnianego „ognia trawiennego” wpływało według nich na pracę całego ciała. Jeśli pokarmów, nawet najzdrowszych, było za dużo, czasowy post pomagał oczyścić się z nadmiarów, które mogły stać się zarzewiem choroby.

Leczenie dietą na dalekim wschodzie

Podobne koncepcje stworzyła i promowała starożytna medycyna chińska. Za jej początek można uznać teksty dostępne obecnie pod tytułem „Yellow Emperior’s Classics of Internal Medicine” ( Nei Ching, Huangdi Neijing, 黃帝內經). Publikacja ta jest zbiorem listów i dyskusji między słynnym Żółtym Cesarzem a jego ministrem lub/i lekarzem. Huand Di, czyli wspomniany władca, jest uważany za jednego z protoplastów kultury chińskiej chińskich i ojca m.in. tradycyjnej medycyny. Huangdi Neijing – „Wewnętrzny Kanon Żółtego Cesarza” długo uznawany był więc za najlepsze źródło wiedzy o leczeniu w starożytnych Chinach. W 1973 r. podczas wykopalisk w mieście Changsha, odkryto jednak starsze teksty. Trzydzieści zapisanych na bambusie rękopisów pochodzących sprzed roku 168 r. p.n.e. uważa się obecnie za najcenniejszy tekst źródłowy w tej dziedzinie. Przestudiowanie ich doprowadziło badaczy do ciekawych wniosków.

Rękopisy jasno świadczyły o tym, że korzenie jednego z najbardziej szanowanych systemów leczniczych tkwią mocno w myśleniu magicznym. Wpływy buddyjskie i kształtująca się dopiero koncepcja Yin i Yang bywała traktowane zbyt dosłownie. Medycy z tamtego okresu przyczyn chorób upatrywali bowiem przede wszystkim w atakach złych duchów i powietrza z jaskiń (zewnętrzny aspekt Yin). Za główne źródło zdrowia uważano zaś „zdrowy wiatr”, płynący według ówczesnej wiedzy nie tylko nad ziemią, ale także w naszych żyłach. Co więcej – początki cenionej obecnie na całym świecie akupunktury polegały na kontrolowanych oparzeniach mających wpłynąć na “wewnętrzną cyrkulację”. Mimo że te teorie w dzisiejszych czasach mogą wydawać się śmieszne, dały początek trwałym podstawom współczesnego leczenia dietą, igłami czy też ziołolecznictwa, tak cenionego współcześnie nie tylko w Chinach.

A co z głodówką? W obu wymienionych tekstach źródłowych pojawiają się też wzmianki o postach leczniczych. Wtedy służyły one jednak przede wszystkim wygnaniu z ciała zła i wspomnianego już „wewnętrznego wiatru”, gdy niósł ze sobą chorobę. Nie wiemy więc, czy starożytni Chińczycy stosowali głodówki także dla oczyszczenia duchowego. Praktyka Tai Chi, będąca połączeniem sztuki walki i praktyk medytacyjnych mówi na ten temat bardzo niewiele. Jak wspomnieliśmy wcześniej, tradycje chińskie dotyczące zdrowia kładą większy nacisk na codzienny umiar w jedzeniu i, podobnie jak Ajurweda, na odpowiedni dobór pokarmów.

Głód jako pomocnik i przewodnik

Pisząc o leczeniu głodem, warto wspomnieć również o terenach obecnej Syberii i szerzej Rosji. Stamtąd pochodzą bowiem najciekawsze świadectwa dotyczące życia pierwotnych społeczeństw z centralną rolą szamana. Czyli osoby łączącej w sobie rolę przywódcy religijnego i lekarza. Zdrowie duchowe i cielesne było bowiem w tamtym czasie ściśle ze sobą splecione.

Wierzono, że człowiek jest nieodłączną częścią natury i obowiązują go te same prawa. Syberyjscy lekarze obserwowali więc świat fauny i flory, ten pierwszy uznając za szczególnie święty i mający kontakt z duchami. Możliwe więc, że podpatrywanie chorych zwierząt dało początek głodówce terapeutycznej, tak popularnej w dzisiejszej Rosji.

Post miał jednak w tym regionie jeszcze inną szczególną funkcję. Szamani uznawali głód za niezbędne przygotowanie do wszelkich rytuałów, również tych terapeutycznych. Uzdrowiciel sam pościł, po czym przebrany w skóry zwierząt przyjmował halucynogenne napary. Miało to pomóc nawiązać kontakt z istotami duchowymi. To one potrafiły przepowiadać przyszłość, pomóc w kluczowej decyzji lub sprowadzić duszę do ciała chorego tak, by odzyskał zdrowie.

Popularna obecnie również w Rosji medycyna naturalna czerpie z bogatej tradycji syberyjskiego ziołolecznictwa. Wartość leczniczą roślin takich jak szczodrak krokoszowy, różeniec górski czy słynny olej cedrowy odkryto właśnie tam. Dziś często stosuje się je w ramach głodówki racjonalnej. Efekty takiej terapii każdy musi jednak ocenić sam.

Od spirytystycznych rytuałów po ćwiczenia duchowe. Jak widać, głód miał szerokie zastosowanie właściwie w każdym okresie naszej historii. Nic dziwnego. Jak zaznaczyliśmy na wstępie – wpływ pokarmów (lub ich braku) na ludzki organizm jest widoczny bezpośrednio, a najłatwiej “wyłączyć” właśnie układ pokarmowy. Społeczeństwa pierwotne o nieregularnym dostępie do pożywienia szybko dostrzegły też wpływ działanie głodu na nastrój. Wzmożona czujność i wzrost energii w pierwszych dniach postu bywają kuszące i dobrze rokują. Wrażenia te stały się początkiem wielu odważnych terapii, które nie wszystkim wyszły na zdrowie. Również obecnie wokół głodówki narosło wiele kontrowersji i sprzecznych opinii. Jednak korzystając z dzisiejszej bogatej wiedzy historycznej czy medycznej, możemy podejść do tego tematu racjonalnie i rzeczowo.

Kategorie: ~ PUBLICYSTYKA ~, Dawniej i dziś

michalina

Literatura

http://neera.pl/post-glodowka-historycznie-i-w-religiach/
"Post w Starym Testamencie", ks Stanisław Grzybek
http://1medycznetlumaczenia.pl/dawna-medycyna-arabska/ 4. https://www.focus.pl/artykul/cud-arabskiej-medycyny
http://www.joga-joga.pl/pl138/teksty423/leczenie_glodowka_i_monodieta
http://www.ajurweda.pl/typy-konstytucyjne-dosze,pi16/#tresc 7. http://medycyna-integracyjna.pl/index.php/2012/05/24/glodowki/
http://sceptycznie.pl/w-starozytnych-chinach-lekarzowi-placono-jesli-pacjent-byl-zdrowy/
https://czajniczek-pana-russella.blogspot.com/2012/10/prawdziwa-tradycyjna-medycyna-chinska.html
http://www.nowaswiadomosc.pl/158-szamanizm-jako-sztuka-ekstazy-i-uzdrawiania-3.html

Skomentuj

Zalogowany jako michalina. Wylogować ?

Dodaj komentarz Dyskutuj na forum

Najnowsze artykuły z tej kategorii

~ PORADNIKI ~ 27 marca 2019
~ PUBLICYSTYKA ~ 27 marca 2019
Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Dołącz do listy oczekujących Prosimy o podanie adresu email, na który chcesz otrzymać wiadomość z powiadomieniem, gdy produkt wróci do sprzedaży w naszym sklepie. Wpisanie ilości, którą planujesz zamówić, pomoże nam zaplanować wielkość najbliższej dostawy.